Szanowni Mieszkańcy Lubina,

Zaktualizowano: 5 maj
zwracamy się do Was, aby w sposób jasny i rzetelny wyjaśnić, dlaczego ciepło w Lubinie jest drogie i coraz częściej zawodne, jakie są rzeczywiste przyczyny tej sytuacji oraz jakie działania są podejmowane, aby wyjść z tego kryzysu.
Kto produkuje ciepło dla Lubina?
Ciepło systemowe dla Lubina jest obecnie produkowane wyłącznie w elektrociepłowniach należących do spółek Grupy Kapitałowej KGHM. Miasto i jego mieszkańcy są w praktyce uzależnieni od jednego właściciela źródeł ciepła oraz od podejmowanych przez niego decyzji.
Na przestrzeni lat podejmowano liczne próby zmiany tego stanu rzeczy, w tym:
uruchomienia alternatywnych, lokalnych źródeł ciepła,
dywersyfikacji produkcji,
zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego miasta oraz obniżenia kosztów dla mieszkańców.
Wszystkie te inicjatywy były jednak wielokrotnie skutecznie blokowane na różnych etapach – formalnym i technicznym. Dotyczyło to również przygotowanego przez MPEC TERMAL projektu budowy elektrociepłowni na biomasę - mimo uzyskanego dofinansowania i spełnienia wymaganych warunków, nie dopuszczono do powstania alternatywnego ekologicznego źródła ciepła, a obecny, niekorzystny dla mieszkańców model pozostał niezmieniony.

Co najbardziej wpływa na wysokość rachunków?
Największy wpływ na wysokość rachunków za ciepło dla mieszkańców Lubina, ma koszt produkcji ciepła.
Zgodnie z obowiązującą strukturą ceny:
produkcja ciepła stanowi około 67% ceny końcowej,
przesył – około 26,5%,
dystrybucja – około 6,5%.
Oznacza to, że niemal dwie trzecie ceny ciepła zależy od tego, gdzie i w jaki sposób jest ono wytwarzane, a nie od kosztów jego dostarczenia do budynków. Ponieważ produkcja ciepła w Lubinie znajduje się wyłącznie w rękach spółek GK KGHM, mieszkańcy nie mają wpływu na najdroższy składnik ceny, w najlepszym wypadku mogą jedynie inicjować zmianę dystrybutora ciepła, ale to ma niewielki wpływ na cenę końcową widoczną na rachunku.
Dlaczego lokalizacja źródła ma znaczenie?
Ciepło dla Lubina produkowane jest obecnie głównie w drogiej w produkcji, gazowej elektrociepłowni, zlokalizowanej w Polkowicach, oddalonej o około 15 km od Lubina, mimo że 10 kilometrów bliżej znajduje się Elektrociepłownia Lubin, produkująca ciepło prawie o połowę taniej.
Ta sytuacja ma bardzo konkretne konsekwencje:
droga produkcja ciepła w źródle gazowym podyktowana jest koniecznością intensywnej produkcji energii elektrycznej na potrzeby Grupy Kapitałowej KGHM,
większa odległość oznacza większe straty przesyłowe,
większe straty to wyższe koszty ciepła, które bezpośrednio ponoszą mieszkańcy,
dłuższa trasa przesyłu oznacza również obniżenie bezpieczeństwa dostaw oraz zwiększenie ryzyka awarii, co spotęgowane jest zlokalizowaniem sieci na terenach czynnej kopalni,
łatwiej doprowadzić do blokady czy uszkodzenia długiej sieć przesyłowej, biorąc pod uwagę fakt, że sieć ciepłownicza jest elementem infrastruktury krytycznej państwa, narażonym na ataki lub akty dywersji.
Model zasilania Lubina w oparciu o najbliższe, najbezpieczniejsze i najbardziej efektywne źródło ciepła został przewidziany w dokumentach strategicznych miasta, zatwierdzonych na poziomie województwa. Model ten nie jest jednak realizowany, ponieważ decyzje w tym zakresie podejmowane są przede wszystkim z perspektywy interesu Grupy Kapitałowej KGHM, a nie interesu miasta i jego mieszkańców.
Miasto na terenie kopalni – realne skutki dla sieci
Cały Lubin położony jest na terenie czynnej kopalni ZG Lubin, która od ponad 60 lat negatywnie oddziałuje na infrastrukturę podziemną, szczególnie na sieć ciepłowniczą. Skutkiem tego jest:
przyspieszony proces eksploatacji sieci
lawinowo rosnąca liczba awarii,
coraz większe straty ciepła,
konieczność ciągłego uzupełniania wody w nieszczelnej sieci.
W samym Lubinie funkcjonuje ok. 100 km sieci ciepłowniczych, w całości zlokalizowanych na terenie górniczym. Przy braku regularnych systemowych remontów generuje to ogromne koszty, które w całości przenoszone są na mieszkańców. W efekcie ciepło w Lubinie należy do najdroższych w województwie i w Polsce, a przerwy w dostawach są coraz częstsze - w roku 2025 było ich już blisko 100.

Kolejny kłopot „fundowany” mieszkańcom
– zmiana dystrybutora ciepła na Ustroniu
W tej sytuacji pojawia się kolejne zagrożenie, wynikające z działań Zarządu Spółdzielni Osiedla USTRONIE IV. Zarząd SM podpisał z WPEC „tajemnicze porozumienie”, którego istota w żaden sposób nie została przedstawiona mieszkańcom, a którego skutkiem ma być wypowiedzenie umowy na dystrybucję ciepła z MPEC TERMAL i przekazanie tej roli spółce WPEC.
Oznacza to w praktyce zmianę firmy dystrybuującej ciepło – z MPEC TERMAL na WPEC, czyli na podmiot, który już dziś nie rozwiązuje kluczowego problemu Lubina: awaryjnej, starej sieci ciepłowniczej . To właśnie stan sieci (a nie węzłów cieplnych) jest główną przyczyną licznych awarii i przerw w dostawach.
Realizacja tego scenariusza będzie wiązała się z:
koniecznością zabudowy około 60 nowych węzłów cieplnych,
wymianą przyłączy – w tym jedynych nowych sieci na osiedlu, które zostały wybudowane lata temu przez MPEC TERMAL,
wielomiesięcznymi niedogodnościami dla mieszkańców: pracami w budynkach i w terenie, wykopami, przerwami technologicznymi oraz utrudnieniami w codziennym funkcjonowaniu.
Koszty tych działań, liczone w milionach złotych, zostaną w praktyce sfinansowane przez mieszkańców – poprzez podwyższone taryfy/opłaty, ponieważ koszty inwestycji i eksploatacji systemu ciepłowniczego finalnie kalkulowane są w cenach dla odbiorców.
Co najważniejsze: wydanie tych pieniędzynie poprawi bezpieczeństwa dostaw ciepła, ponieważ dotychczasowe awarienie wynikały z wad węzłów cieplnych, lecz zfatalnego stanu sieci przesyłowych, wybudowanych kilkadziesiąt lat temu i coraz częściej uszkadzanych w warunkach intensywnej działalności górniczej oraz braku kompleksowych remontów.
W PRAKTYCE OZNACZA TO MARNOTRAWSTWO ŚRODKÓW MIESZKAŃCÓW – PONIESIENIE OGROMNYCH KOSZTÓW I UCIĄŻLIWOŚCI BEZ ROZWIĄZANIA RZECZYWISTEGO PROBLEMU, JAKIM JEST STAN SIECI, A NIE INFRASTRUKTURA W BUDYNKACH.
Tu pojawia się pytanie do mieszkańców (i do Zarządu Spółdzielni): Czy istotne obniżenie taryfy na ciepło obowiązujące od lutego 2026 r. przełożyło się na realne obniżenie opłat w czynszach i rozliczeniach dla mieszkańców?Jeżeli nie – mieszkańcy mają prawo wiedzieć dlaczego ta obniżka nie została uwzględniona, w jakim terminie zostanie rozliczona oraz czy planowana zmiana dystrybutora nie spowoduje kolejnych podwyżek.
Jakie działania podejmuje MPEC TERMAL?
MPEC TERMAL od lat podejmuje aktywne działania w interesie mieszkańców Lubina, w tym:
bezpośrednie rozmowy z KGHM w celu zmiany niekorzystnego modelu dostaw ciepła,
interwencje w Urzędzie Regulacji Energetyki, dotyczące sposobu kształtowania taryf.
Jedna z ostatnich interwencji w URE przyniosła wymierny efekt w postaci obniżenia ceny produkcji ciepła, co potwierdza opisywany wyżej stan rzeczy.
Spółka pozyskała również 16 mln zł dotacji na budowę elektrociepłowni na biomasę – jednego z najtańszych i najbardziej stabilnych źródeł energii – oraz wybudowała nowoczesną sieć ciepłowniczą. Niestety, mimo spełnienia wszystkich wymogów formalnych, dokończenie tego projektu nie było możliwe:
budowa źródła została zablokowana,
dotacja przepadła (musiała zostać zwrócona)
nowa sieć nie została przyłączona do systemu i oczekuje nieużywana w ziemi.
Międzynarodowy projekt dla Lubina
– realna szansa na zmianę
Warto podkreślić, że MPEC TERMAL pozyskał i realizuje międzynarodowy projekt strategiczny „Strategic Energy Collaboration in Poland (TFE Poland 2026–2027)”, w ramach którego Lubin – obok Jeleniej Góry i Grudziądza – został wybrany jako jedno z trzech miast w Polsce do opracowania nowoczesnej koncepcji transformacji systemu ciepłowniczego.
Projekt realizowany jest we współpracy z duńskimi i polskimi ekspertami, przy wsparciu Duńskiej Agencji Energetycznej, a jego celem jest przygotowanie konkretnego, możliwego do wdrożenia planu modernizacji ciepłownictwa w Lubinie, opartego na najlepszych europejskich doświadczeniach.
Projekt obejmuje m.in.:
analizę wdrożenia tańszych i stabilnych technologii (np. duże pompy ciepła, magazyny ciepła, lokalne źródła),
zwiększenie bezpieczeństwa i odporności systemu,
wskazanie rozwiązań pozwalających ograniczyć koszty i stabilizować ceny ciepła w długim okresie.
Udział Lubina w tym projekcie to realna szansa na wyjście z wieloletniego impasu, w którym system ciepłowniczy, przy braku alternatyw, pozostaje uzależniony od jednego dominującego producenta.
Dlaczego powstała Fundacja Pełni Energii?
Aby zwiększyć skuteczność działań i móc reagować na wieloletnie, systemowe zaniechania w ciepłownictwie, MPEC TERMAL powołał Fundację Pełni Energi (FPE).
Fundacja PEŁNI ENERGII działa od sierpnia 2024 roku. Jest młodą organizacją, ale z dojrzałym podejściem do podejmowanych tematów. Największą siłą Fundacji jest zespół złożony z ludzi z ogromnym doświadczeniem w dziedzinie energetyki, ekologii, edukacji czy zdrowego trybu życia.
Fundacja nasza stała się też akcjonariuszem KGHM Polska Miedź S.A., co umożliwia korzystanie z praw właścicielskich i narzędzi nadzoru korporacyjnego w sposób zgodny z prawem i zasadami przejrzystości. Dzięki temu działania na rzecz mieszkańców mogą być prowadzone skuteczniej i w sposób systemowy, a nie wyłącznie doraźny.

A dlaczego o tym wszystkim informujemy?
Ponieważ obecna sytuacja:
nie jest wynikiem przypadku,
jest konsekwencją wieloletnich zaniechań i błędów systemowych,
nie wynika z braku działań i inicjatywy po stronie MPEC TERMAL,
wynika z nielogicznych decyzji, które nie uwzględniają interesu mieszkańców Lubina.
Uważamy, że mieszkańcy mają prawo znać prawdziwe przyczyny wysokich cen ciepła i częstych awarii oraz wiedzieć, jakie niekorzystne zmiany właśnie dzieją się bez ich udziału.
Z wyrazami szacunku
Adam Siwek
Prezes Zarządu
MPEC TERMAL
Fot. Materiały prasowe, materiały własne




Komentarze